Szymon Szymon Show – PKO
Wszyscy znamy PKO – ten największy w kraju bank postrzegany jest zwykle jako staromodny, skostniały i odporny na zmiany. PKO stara się to zmienić i pokazać się jako nowoczesny bank, z dystansem – o czym świadczyć ma zatrudnienie jednego z najbardziej nieprzewidywalnych i zakręconych showmenów w Polsce – Szymona Majewskiego.

Jeśli PKO zależało na rozgłosie – cel został w 100% zrealizowany. Media, a szczególnie portale branżowe trąbiły przez jakiś czas o tym, że Szymon za swój dwuletni kontrakt zainkasuje 3,32mln złotych, co jest kwotą wyższą niż pensja prezesa tegoż banku. Dla porównania Marek Konrad dostaje 900 tysięcy, a Antonio Banderas (za jednorazową akcję promocyjną, więc raczej nie do porównywania) 400 tysięcy. Wiele portali zastanawiało się też nad tym, czy taka osoba powinna reklamować bank, a szczególnie ten – który nomen omen w 40,99% należy do Skarbu Państwa.
Czy tak dramatyczny, czy też drastyczny rebranding pomoże PKO?
Moim zdaniem, mało który bank mógłby pozwolić sobie na promowanie siebie korzystając z wizerunku Szymona Majewskiego. mBank, którego reklamy (w moim samochodzie siedzą drwale – ktoś Cię rąbie na OC itd.) są pełne dystansu i humoru może jakoś mógłby się obronić. Ale PKO… Rozumiem, że akcja ma na celu pozyskanie nowych klientów, bo inne banki na tym polu radzą sobie dużo lepiej, ale mam wrażenie, że na razie jedynie wzbudzają strach wśród starych klientów. Emeryci i renciści, którzy licznie reprezentują klientów PKO boją się o swoje pieniądze widząc w reklamach Szymona, który dyryguje działaniami banku. A młodzi? Dla nich najważniejsze jest to, co bank zaoferuje im w internecie i jakie będą opłaty. Majewski nie jest już na samym topie.

To druga firma, która w ostatnich czasach zabrała się za total rebranding – Netia, o której pisałem niedawno nie miała ku temu tak mocnych powodów, ale wyszło jej to rewelacyjnie. PKO chyba się trochę przeliczyło, choć o tym będzie można mówić, gdy cała kampania się skończy i zobaczymy wyniki banku – ilu nowych klientów napłynęło itd. Wizerunkowo – to jest klapa. Zupełnie nie rozumiem czemu wybrano właśnie Szymona, czemu zapłacono mu tak ogromne pieniądze i wreszcie, nie rozumiem tych reklam – nie bawią mnie, raczej żenują.
O PKO i Szymonie piszą:
gb.pl
Mediamikser
Wirtualnemedia





Jak dla mnie wydanie tylu pieniedzy na reklame jest strzałem w stope. Nie chce korzystac z banku, który tak marnotrawi pieniądze. Przeciez za te reklame zapłacą klienci banku.
Wolalabym, zeby bank zaproponował mi wysokie oprocentowanie na lokacie, a nie Szymona.
No – za 3,3mln to można by trochę lokat zaoferować
W telewizji leci nowa relama – „ZERO” i jest na poziomie takim jak jej tytuł ;]